Banners

NASZ PATRON

    Ks. Wacław Bliziński urodził się 28 lipca 1870 roku w Warszawie. W 1887 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego we Włocławku, po ukończeniu którego, w sierpniu 1892 r. otrzymał święcenia kapłańskie z rąk biskupa Aleksandra Bereśniewicza. Po ukończeniu studiów seminaryjnych skierowany został do swej pierwszej parafii w Cieszęcinie w powiecie wieluńskim, a następnie powrócił do Włocławka, gdzie objął stanowisko wikariusza katedry i urzędnika Konsystorza Generalnego.

wblizinski 1

     Pod koniec grudnia 1899 roku, dwudziestodziewięcioletni ks. Bliziński otrzymał nominację na proboszcza parafii pod wezwaniem Wszystkich Świętych w Liskowie. W dniu 5 stycznia 1900 roku, młody, trzydziestoletni kapłan, przybył do Liskowa. Sytuacje jaką zastał na miejscu najlepiej oddają jego własne słowa, zapisane wiele lat później we wspomnieniach: „Lud, ten w chwili, gdy przybyłem do parafii tkwił w stanie jakby letargu, nie mając tak naprawdę do końca w pełni świadomości z sytuacja, w jakiej się znalazł. Ci ludzie żyli, choć tak do końca nie wiedzieli, w przekonaniu, że można żyć inaczej, że można dokonać zmian choćby nawet była to sytuacja i stan nie rokujący żadnych szans na zmianę bytu dla postronnego obserwatora”. Od pierwszych dni pobytu w Liskowie ks. Wacław Bliziński kierował się w swej pracy duszpasterskiej i społecznej słowami skierowanymi do parafian w trakcie pierwszej odprawionej przez niego mszy w Liskowie: „pragnę wam przychylić nieba i chleba”. Podczas tej samej mszy padły tez słowa, które okazały się prorocze; „Niech Bóg Ojciec przemienia nasze serca, byśmy się wzajemnie rozumieli, bo wówczas i chwała boża i pomyślność parafii zakwitnie”.
     W ciągu 39 lat swej pracy nowy duszpasterz parafii liskowskiej zdołał ze wsi zaniedbanej gospodarczo i społecznie stworzyć wieś wzorową. Zaszczepił w świadomości Liskowian społeczne rozumienie wartości moralnych, szerzył oświatę, widząc w niej podstawę postępu moralnego i kulturalnego oraz rozwoju społeczno - gospodarczego. Ks. Prałat Wacław Bliziński założył szereg instytucji oświatowo – wychowawczych, w tym między innymi: szkołę mleczarską i rzemieślniczo - przemysłową, szkołę handlową. Jako pierwszy w Królestwie Polskim organizował od 1902 r. spółdzielnie na wsi. W wyniku inspiracji ks. Blizińskiego i jego działalności w okresie zaborów powstały w Liskowie takie instytucje jak sklep spółdzielczy, kasa kredytowa, mleczarnia, piekarnia, młyn parowy, spółdzielnia rolniczo - handlowa i budowlana.
     Fundamentalnym dla przyszłej pomyślności Liskowa i jego mieszkańców obszarem działalności była w opinii ks. Blizińskiego oświata. Organizował więc naukę dla dzieci i dorosłych na tajnych kompletach odbywających się na plebanii, prenumerował czasopisma, które następnie rozprowadzał wśród miejscowej ludności, od 1905 r. uruchomił również sieć tajnych szkół na terenie parafii. Wkrótce, pod wrażeniem osiągnięć angielskich tkaczy, którzy w 1844 r. założyli spółdzielnię spożywczą, postanowił przeszczepić tego rodzaju rozwiązania na liskowski grunt. W 1902 r. zwerbował ponad 30 osób w celu założenia spółdzielczego sklepu. Idea ta miała również drugie dno – jak wspomina ks. Bliziński, w związku ze zbytnim zainteresowaniem władz zaborczych spotkaniami na plebanii, sklep miał spełniać również rolę swoistego parawanu „/.../ za którym – jak sam wspominał - łatwiej kryć robotę społeczno-oświatową przed argusowym okiem moskiewskiego cerbera”. Działalność społeczno-gospodarczą wspierały liczne inicjatywy o charakterze kulturalno-oświatowym. W 1905 r. powstała w Liskowie pierwsza ochronka. Mimo początkowej nieufności mieszkańców, w 1913 r. już 150 dzieci brało udział w jej zajęciach. Wówczas ks. Bliziński postanowił otworzyć w parafii kolejne tego rodzaju placówki – w Zakrzynie, Strzałkowie, Koźlątkowie i Józefowie (Olędry Liskowskie), Dębsku i Wygodzie. W 1906 r. utworzono w Liskowie Kółko Rolnicze, mające zadania tylko i wyłącznie oświatowe. W jego ramach organizowano różnego rodzaju odczyty i pogadanki czy konkursy na najlepsze wyniki w plonach, działalność jego miała w znacznym stopniu przyczynić się do „/.../ podniesienia poziomu rolnictwa w Liskowie i okolicy”.
     W 1908 r. powstaje Dom Ludowy, w 1910 r. tzw. Kąpiele Ludowe, trzy lata później zaś Szkoła Rolnicza, będąca wówczas piątą placówką tego typu w Królestwie Polskim. Wyposażona została w centralne ogrzewanie, oświetlenie elektryczne, wodociągi, sieć kanalizacyjną, laboratorium mleczarskie, salę wykładową, a także internat dla 40 uczniów. Wkrótce zaś, również dzięki inicjatywie i zaangażowaniu ks. Blizińskiego, zostaje uruchomione Gimnazjum im. ks. Piotra Skargi o profilu humanistyczno-klasycznym. Kolejnym, bardzo ważnym polem działalności ks. Blizińskiego to opieka nad sierotami. Już w 1905 r. odpowiedział na apel Towarzystwa Opieki nad Dziećmi w Warszawie i utworzył tzw. gniazdo dla biednej dziatwy, które funkcjonowało pomyślnie i w 1909 r. objęło swoją opieką 114 dzieci. W 1920 r. zaś, ze względu na działania wojenne na froncie polsko-bolszewickim, do wsi przeniesiono sierociniec z Białegostoku, który po wojnie pozostał w Liskowie na stałe. Przy sierocińcu św. Wacława powstała wkrótce Szkoła Rzemieślniczo-Przemysłowa, której wychowankowie pobierali naukę w dwóch zawodach: ślusarsko-mechanicznym i zabawkarsko-stolarskim.

     Warto wspomnieć też o mniej spektakularnych może inicjatywach w rodzaju Bractwa Trzeźwości (jednego z pierwszych na ziemiach Królestwa Polskiego), ogródka jordanowskiego, boiska sportowego, Klubu Inteligencji Liskowskiej czy też zaprowadzonego od 1902 r. przez ks. Blizińskiego obowiązku sadzenia przez każde dziecko przystępujące do komunii sześciu dzikich drzewek przy drodze i czterech owocowych u siebie w ogródku.

     Oddając się pracy społecznej i oświatowej ks. prałat Wacław Bliziński nie zapominał wszakże o swoim podstawowym zadaniu, które przywiodło go do Liskowa. Jak sam to ujął: „My kapłani musimy przede wszystkim pamiętać o spełnieniu swych bezpośrednich obowiązków kapłańskich, duchownych, kościelnych, a dopiero ująwszy sobie pobożnością i gorliwością serca parafian, przychodzić na prace o znaczeniu doczesnym, kulturalnym”. Ks. Wacław Bliziński, dzięki któremu Lisków stał się sławny w całej Polsce był w okresie dwudziestolecia międzywojennego posłem na Sejm Ustawodawczy i Członkiem Rady Obrony Państwa, założycielem i prezesem okręgowego Związku Spółdzielni Rolniczych i Rady Nadzorczej Centralnej Kasy Rolniczej, radcą Izby Rolniczej w Łodzi. W listopadzie 1938 r. mianowany został senatorem Rzeczypospolitej. W dowód uznania osiągnięć ks. prałata Wacława Blizińskiego i całej społeczności Liskowa, w okresie dwudziestolecia międzywojennego zorganizowano właśnie w Liskowie dwie głośne w Polsce wystawy. W roku 1925 pod auspicjami Premiera – Władysława Grabskiego i z uczestnictwem Prezydenta Rzeczypospolitej Stanisława Wojciechowskiego odbyła się wystawa: ”Wieś Polska Lisków”, podczas której zaprezentowana osiągnięcia Liskowa, jako wzoru dla całego kraju. Druga z kolei wystawa została zorganizowana dwanaście lat później w czerwcu 1937 roku pod honorowym protektoratem Premiera gen Felicjana Sławoj – Składkowskiego - zbiegła się ona z jubileuszem 35 – lecia działalności liskowskiej Spółdzielni Rolniczo – Handlowej, założonej w styczniu 1902 roku. Nosiła ona tytuł „Praca i kultura wsi”.
     Ks. prałatowi Wacławowi Blizińskiemu, nie dane było dożyć swoich dni w miejscu, któremu poświęcił swoje życie. Prężną działalność ks. W. Blizińskiego przerwał wybuch II wojny światowej. Z chwilą wkroczenia na Ziemię Kaliską oddziałów niemieckich - umieszczony na liście osób przewidywanych przez Niemców do aresztowania - musiał opuścić swoich wiernych. Początkowo ukrywał się przez jakiś czas w Warszawie, a następnie - gdy zaniemógł - opiekowały się nim Siostry Służebniczki w Częstochowie. Tam też zmarł 21 października 1944 roku. Zgodnie z jego wolą, już po zakończeniu działań wojennych, ciało kapłana 17 października 1946 roku sprowadzone zostało do Liskowa i spoczęło na miejscowym cmentarzu. Nasz Patron, ks. prałat Wacław Bliziński, sam najdobitniej wyraził swoje życiowe, społecznikowskie, credo w słowach: „Wierzę, że inicjatorem, budzicielem ospałego tłumu może być nie tylko tzw. inteligent, lecz i chłop prosty, kobieta z ludu – owiani duchem miłości, poświęcenia, ofiarnego zapału. Im indywidualność będzie silniejsza, tym bardziej oddziaływać będzie na środowisko, tym to środowisko raczej będzie czerpać z niej tych dodatnich cech, którymi się ona odznacza. /.../ Jest tylko jedno zastrzeżenie, by ta najsilniejsza, najbardziej poświęcająca się jednostka twórcza nie przygniatała słabszych, nie pomijała, nie lekceważyła ich mniejszych może walorów duchowych, wówczas bowiem nie będzie miała współpracowników zdolnych do samodzielnego myślenia, do wspierania swą siłą energii twórczej, a wówczas, niestety, najwspanialsze dzieło, po odejściu jednostki, rozsypie się, nie mając odpowiednio przygotowanych zastępców”.

nasz facebook